poniedziałek, 23 września 2013

Pa,pa ese śmiecioBox

Widząc posty znanych blogerek od razu chwyciłam za portfel i zamówiłam Paese Box.
Niestety będąc mniej znana, dostałam same resztki których nie wypadało dać tym znanym...

Rozentuzjazmowana otworzyłam pudełko i mina zmieniła się o 100 stopni...

1.Lakier pękający, rzecz której nie cierpię! Do tego biały ;/ Kompletnie nie dla mnie!
Widziałam u blogerek prześliczne czerwone i różowe lakiery które mnie bardzo skusiły...
Jednak one były przeznaczone nie dla takich szarych myszy, lecz dla "grubych ryb" które przyniosły im zyski, bo dzięki temu że dostały świetne pudełka warte ok 100 zł każdy głupi taki jak ja zamawiał...
2.Rozwalony na części pierwsze cień... Ładny czarny, używałabym go i jestem przekonana że gdyby nie jego stan schwaliłabym mimo wszystko mój PaeseBox. Myślę, że to nie wina kuriera bo wszystko było poowijane folią bombelkową... Czuje, że to był łatwy sposób na pozbycie się, zepsutego przez pracownika pakującego niewygodnego dowodu zbrodni.


3.Fioletowa pomadka w płynie... Gdyby nie to że to nie mój kolor, byłoby git... ;/
4.Róż o kolorku brzoskwini, tonący w kolorze mojej twarzy, a więc do końca przyszłej wiosny nieużyteczny dla mnie :(

i ostatnia rzecz
5. Całkiem spoko fioletowa kredka

Mój box wygląda tak:
Postanowiłam sprzedać te rzeczy zostawiam tylko kredkę i róż bo już go użyłam trochę...



A czy Wy zdecydowałyście się na PAESE BOXa i tak jak ja się rozczarowałyście czy przeciwnie ???

Sprostowanie pisane kilka tygodni później:
Po zgłoszeniu tego na FP dostałam maila do Pani, która kazała odesłać mi cień i pozwoliła wybrać sobie jaki chce. Dostałam go po kilku dniach, a więc firma zachowała się na prawdę jak należy!
Sprostowanie pisane w grudniu: Przed świętami dostałam zagubiony list od Paese a w nim identyczny czarny cień jaki im odesłałam ale tym razem cały.
Zyskałam więc jeszcze cień gratis :)
A firma jednak okazała się uczciwa! 

40 komentarzy:

  1. Uuu to rzeczywiście nie fajnie... w sumie gdybym ja takie dostała też bym nie była zadowolona... a cień może uda Ci się jakoś "posklejać" ;)

    Zapraszam na rozdanie u mnie :) http://tsubaki92.blogspot.com/2013/09/rozdanie-z-medalionem.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bym zostawiła róż i kredkę. No i ten cień, bo w sumie jest zniszczony. Może jakoś uda Ci się z nim pracować?
    Faktycznie, jakos nie zniewala ten box. Nawet nie miałam pojęcia, że istnieje PaeseBox.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale się nie dziwię, że nie jesteś zadowolona :) Widziałam wiele Paese Boxów, ale jakoś mnie to nie kręci na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie interesuje mnie ten Box. W ogóle, wolę sobie sama wybrać to co chcę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że takie rozczarowanie... Bo zawsze jednak człowiek się cieszy z takiej paczki... a tu potem taka niespodzianka;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Przynajmniej pierwszą paczkę powinni wysłać "na zachętę".

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie zamawiłam bo się właśnie tego bałam inna dziewczyna miała zmywacz i jakiś produkt do skórek też rozczarowanie w sumie tylo kredka mi się podoba tutaj

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlatego nigdy nie kupię żadnego boxa, strata kasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zostałam skuszona tym co dali znanym blogerkom...
      To był mój pierwszy i ostatni box...

      Usuń
  9. Marsh też tak uwazam że strata kasy.
    A szkoda ze taka lipna zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  10. to ja już chyba boxa nie zamówię .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z 1dnej strony strata kasy,bo oni tylko na początku fajne rzeczy wysyłali. Ale i tak jak patrzyłam na ceny tych rzeczy w necie wychodzi ok 80 zł, a płaciłam 39 zł.
      Więc może jakby udało mi się sprzedać to pojedynczo...

      Usuń
  11. ja nie zamawiałam nigdy żadnego boxa i jakoś strasznie mnie nie kusi...z tym cieniem to masakra :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście zgodzili się na wymianę ;) A w zamian, że płace przesyłkę mogę wybrać sobie cień :D Jupiii :)

      Usuń
  12. O jezu jak można cos takiego wysłać!

    OdpowiedzUsuń
  13. no to się firma Paese nie popisała! Skreślam firmy, które znane blogerki/vlogerki traktują świetnie, a te mniej znane traktują jak zło konieczne. Dobra, porządna firma będzie się troszczyc o każdego klienta / testera niezależnie od jego popularności. I tak to powinno właśnie wyglądać.
    Podpisuję sie pod "papa paese" :) !

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana, nie jest tak źle. Za kilka dni spodobają Ci się te rzeczy pewnie. Ja tak mam z wieloma kosmetykami;)
    Obserwuje i liczę na to samo;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszcze nigdy nie miałam żadnego boxa ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. To trochę niesprawiedliwe, że zostałaś potraktowana w taki sposób ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. a te boxy w ogóle są układane pod ludzi, czy co? bo myślę, że po prostu dostałaś losowe rzeczy i każdy, kto kiedykolwiek otrzymał jakieś pudełeczko z kosmetykami nie do końca był ze wszystkich zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hey :)
    Your blog is really great-i love it so much. Maybe you're interested in following each other ? I would love it <3 Pls let me know in a comment on my blog
    kisses, atrophié ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale oni to chyba wysyłają wybrane losowo? Zapraszam do mnie, zobaczysz co dostałam, ja byłam zadowolona z 3 z 5 produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. jeszcze nigdy nie zamówiłam żadnego boxa ale korci mnie właśnie :) z Twojego pudełka również nie byłabym zadowolona..

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie nie kręci, by zamówić box, bo jestem za bardzo wybredna ;). Faktycznie widziałam u innych o wiele lepsze paczki. Miałaś pecha..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja 1szy raz byłam tak głupia i ciekawa swojego szczęścia... Widząc inne paczki byłam pewna, że nie dają byle czego... W końcu to "poważna i porządna" firma :P

      Usuń
  22. Jakie szczęście, że do Ciebie trafiłam!! Uratowałaś mnie przed stratą pieniędzy... Zostaję- pewnie dowiem się jeszcze wielu przydatnych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :)
      I cieszę się, że zostajesz z nami :*

      Usuń
  23. rzeczywiście Cię załatwili. Dobrze, że ja nie zamówiłam tego boxa bo bym się teraz po głowie biła że wydałam 39zł na coś czego nie będę używała. Na szczęście moja intuicja mówiła mi po cichu, że mam tego nie zamawiać :D Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu. Do wygrania są dwa zestawy kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zamawiałam ten box w zeszłym roku i w taki samym stanie cień do mnie dotarł ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zgodzili się wymienić, a Ty próbowałaś ?

      Usuń
  25. Nie chce bronić firmy Paese ani osób które to pakują ale to chyba nie jest tak że znanym blogerkom wysyłali lepsze kosmetyki. ja jako zwykła persona, zamówiłam PaeseBoxe w ostatni dzień promocji i jestem z niego bardzo zadowolona. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10200904030899603&set=o.124284817712324&type=1&theater
    Ale faktycznie też byłabym niezadowolona gdymym otrzymała zawrtość taka jak Twoja. Te boxy wybierany są losowo i chyba po prostu miałaś pecha.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja też nie jestem znaną blogerką i dostałam super wersję, zerknij jak chcesz... może mogłaś do nich napisac, aby wymienili?:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam, ale zgodzili się wymienić tylko cień :/ Czekam teraz na nowy :p

      Usuń
    2. Jeśli nie byłaś zadowolona z pudełka, wystarczyło odesłać, by odzyskać kasę! Masz to jak "byk" napisane w regulaminie akcji! Więc nie widzę problemu, odsyłasz całość = zwrot pieniędzy! I to nie prawda, że znane bloggerki dostawały lepsze boxy! - więc nie generalizuj.

      Usuń
  27. wydaje mi się, że to nie kwestia tego czy blog jest znany czy nie (zamawiając pudełko podajesz imię i nazwisko, nie adres bloga...). po prostu tak im się wrzuciło i wyszło co wyszło. prawda jest taka, że pewnie są osoby, którym by się zawartość spodobała. ale rozumiem Twoje rozczarowanie, bo ja też spodziewałam się troszkę większego "wow!". to mają do siebie niespodzianki- nie zawsze rzeczywistość jest zgodna z oczekiwaniami :) głowa do góry, 39zł to nie tragedia, sprzedaż- zwróci się. głupio trochę wyszło z tym cieniem. ale myślę, że da rade go używać, jak sypkiego. ostatecznie mogłabyś jeszcze oddać pudełko i dostać zwrot kasy :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że jednak to kwestia tego czy blog jest znany, czy nie, bo zobacz u tych znanych jakie są boxy... A zobacz u tych mniej znanych... Czasem mniej znanym też się poszczęściło i dostały np puder, ale w większości przypadków mało znani byli nie zadowoleni...
      Nie mówię, że to było dużo kasy
      Cień na szczęście zgodzili się wymienić i czekam na nowy :)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń