piątek, 20 stycznia 2017

Spełnione marzenia i test pędzli

Witajcie,

ostatnio pisałam o pędzlach moich marzeń. 

Postanowiłam zakupić kolejny zestaw NANSHY oraz przetestować piękności od KAVAI.


Moje maleństwa wyglądają tak:
 Kavai - tanie i dobre!
Nanshy - piękne i solidne !

Co o nich myślę?
Obie firmy mają super pędzle, wiadomo im częściej używamy tym bardziej się niszczą, ale mam je około roku i wszystkie są jak nowe, a maluje nimi co tydzień praktycznie siebie lub kogoś :) Moim zdaniem warto ! Są porównywalne do Hakuro, a sporo tańsze ;)

Czy macie kosmetyczne marzenia?
Ja co roku stawiam sobie kosmetyczne cele, podobno jeśli coś zapiszemy na kartce kalendarza, że chcemy to kupić to w około 90% się to spełni ! Testowałam 2 lata z rzędu iiii.... DZIAŁA !
Produkty same do mnie przychodziły, a mini marzenia spełniały się :)

Co w tym roku?
W tym roku planuje zainwestować w:
- Kartę do MAC oraz kosmetyki MAC, szczególnie pudry !
- Pędzle Maxineczki oraz kilka ZOEVA <3 br="">
Myślę, że na razie to tyle, bo to dość drogie zabawki, więc chyba ograniczę się do kilku rzeczy żeby nie przesadzić, bo nie spełnię ich :P

A jakie są wasze plany zakupowe (marzenia) na ten rok?

33 komentarze:

  1. Firmy nie są mi obce, osobiście mam Hakuro i chińskie pędzelki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam Hakuro i chińskie odpowiedniki, klika pędzli z Rossmanna i essence.

      Usuń
    2. To polecam do blendowania Kavai ! Warte, same rozcierają xD

      Usuń
  2. Są tańsze od Hakuro? Chyba ceny są porównywalne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, minimalnie tańsze ;) Chyba, że ostatnio się coś zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też planuję zakup pędzli, natomiast jeśli chodzi o kosmetyki to miim postanowieniem.jest kupowac ich mniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha u mnie mniej tych bezsensownych ;p

      Usuń
  5. OOO ja już chyba mam za duzo tych pędzli ale może bym się skusiła na te z Nanshy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też musiałabym ufundowac sobie takie pędzelki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, pędzelki Maxineczki to i mnie się marzą :D Ale to chyba marzenie ściętej głowy :D Zoeva to już nie moja półka cenowa, a co dopiero mówić Maxi :D Ale może kiedyś... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh mam ten sam problem, ale po to są marzenia !

      Usuń
  8. Mam dwa pędzle Kavai (na razie) i zakochałam się! Muszę kupić ich więcej bo są cudowne. O Wiele lepsze od hakuro! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham te do rozcierania, super blenduja, lepiej niz hakuro!!!

      Usuń
  9. Ja mam z sigmy i mam zamiar powiększyć swoją kolekcje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia w spełnianiu kosmetycznych postanowień :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię Nanshy, dość dobrze mi się nimi pracuje ;) zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam kilka sztuk Kavai i jestem bardzo zadowolona :) Ale większość mam z Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mało mam hakuro, bo średnio mi przypasowały...

      Usuń
  13. Tych pędzli nigdy nie miałam ale oczywiście kojarzę. Moimi ulubionymi są pędzle Hakuro. Jeśli chodzi o kosmetyczne zakupy który mam zamiar w tym roku zrobić to na tą chwilę jest to tylko skośny pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje kosmetyczne marzenia to uzbierać wszystkie czekoladki z makeup revolution ;) Jak na razie mam jedną :D

    OdpowiedzUsuń