sobota, 30 marca 2013

Coś o mnie...

Jak zauważyliście nie wiele o mnie pisze... 

Chciałam więc pokazać wam co lubię i kto mnie inspiruję ;)


Hmm... Więc zacznijmy od piosenkarek!
Moją ulubioną obecnie jest Pink a na 2gim miejscu Katy Perry :) A poza tym od wieków moja imienniczka NATALIA OREIRO <3


Z piosenkarzy Bruno Mars i Enique Iglesias :D

Jeśli chodzi o aktorów i aktorki to zacznijmy znów od kobiet, bo panie mają pierwszeństwo ;)
Wiadomo na 1szym miejscu Naty :) Na 2gim Eva Longoria i 3cie to chyba Hillary Duff :)
Aktorzy to już ciekawiej :P
Hmm... Zacznijmy od ostatniego miejsca na podium:
3. Jim Carrey
2.Milo Ventimiglia
1sze miejsce... Tom Welling

Inspirują mnie... I tu sama nie wiem... Staram się być oryginalna ale myślę, że sporo stylizacji itp podoba mi się u gwiazd takich jak np. : Audrey Hepburn, Penélope Cruz,  Marilyn Monroe,  Jessica Alba i oczywiście moje dwie ukochane mają wspaniały styl Natalia Oreiro i Eva Longoria :*

Moja przygoda z modą zaczęła się po obejrzeniu polskiej wersji "BrzydUli". Gdy dowiedziałam się, że będzie Polska wersja bardzo się cieszyłam i nie mogłam się doczekać! Nie myślałam, że ten serial odmieni moje życie... Już na początku emisji zaczęłam czytać w internecie o maskowaniu niedoskonałości makijażem, przeglądałam strony o makijażach i modzie a czasem nawet próbowałam się malować. Nie od razu wychodziło mi to dobrze, ale gdy słyszałam komentarze ludzi w okół pokochałam to !

 Osoba która mocniej zainteresowała mnie modą, zainspirowała do eksperymentów i pokazała że warto to Gok Wan. Jego programy sprawiały, że z każdym odcinkiem zaczynałam wierzyć w siebie :)

Wiadomo, nie każda stylizacja pasowała mi ale i tak uważam, że jest genialny w tym co robi !


 Wracając do serialu w kwietniu tego roku, przed wyemitowaniem ostatniego odcinka ścięłam włosy i zmieniłam styl. Jak odnajdę stare zdjęcia zobaczycie sami, że było warto ! ;)



 Zastanawiam się nad tym co myślicie o ombre na włosach i o kolorowych włosach ? 

Mi osobiście bardzo się podobają lekko fioletowe *_*

Ale raczej bym się nie odważyła, a Wy ???








Ps. Zapraszam do lajkowania mojej stonki na <FACEBUKU> ;) I dodania do obserwowanych na photoblogu !

czwartek, 28 marca 2013

Second.

Wita Was ponownie Maciej Kot

 

O, sorry, to nie ten Maciej.


 

W dzisiejszym poście zajmiemy się recenzją dwóch lakierów, które wpadły nam w łapki i które stworzyły nam to: 



       Takie tam niebieskie cudo, jeszcze zimowe, do którego potrzebny jest pokazany powyżej lakier polskiej firmy Quiz Cosmetic z serii Safari. Możemy go nabyć poprzez stronę internetową lub znaleźć jakiś sklep w stylu wszystko po 5zł. Jak widać nie jest więc to produkt z najwyższej półki lakierów, wręcz odwrotnie. Jednak za około 3 zł możemy nabyć dość dużo lakieru, bo aż 12 ml na dodatek o jakości przewyższającej jego droższych kolegów. Lakier Safari jest niestety rzadki, co trochę utrudnia jego aplikację, ponieważ wręcz się rozlewa na paznokciu, na dodatek po dwóch dniach bezczelnie odpada, choć to akurat może być wina moich paznokci, które ostatnio nie są w zbyt dobrej kondycji i się rozdwajają. Używałam niby już innych lakierów Safari i każdy odpryskiwał się właśnie po upływie dwóch dni, lecz nie w taki sposób jak ten, może to przez użycie topu? 
        Nic nie mogę zarzucić natomiast pigmentacji, gdyż pełnie koloru możemy już ujrzeć na paznokciach nakładając tylko jedną warstwę lakieru. Po za tym warto pochwalić także pędzelek, który odpowiednio długi i cienki pozwala precyzyjnie, bez zahaczania o skórki pomalować paznokieć.  

Podsumowując:
+ dużo lakieru w niskiej cenie
+ dobre krycie 
+ wygodny w użyciu pędzelek

- dostępność
- konsystencja
- szybkie odpryskiwanie i krótka trwałość
- mała gama kolorów w kolekcji (patrz) 

Jak widać na zdjęciu, do mojego mani użyłam jeszcze jednego lakieru jako top coat. 





       Jest to Miss selene numer 168 - z kolekcji lakierów firmy Golden Rose. Nie miałam z tą serią wcześniej do czynienia, a ten lakier jako, że jest lakierem nawierzchniowym nie odzwierciedla wszystkiego, dlatego napiszę tylko o moich ogólnych obserwacjach:

+ niska cena (3,20 zł)
+ mała buteleczka, choć dla innych to może być minus
+ szeroka gama kolorów
+ dostępność (w drogeriach i w firmowych sklepach Golden Rose)

- jak dla mnie numer 168 ma zdecydowanie za mało brokatu i innych pierdół przez co nie mogłam ozdobić moich paznokci w takiej częstotliwości w jakiej chciałam

Więcej refleksji o Miss selene już niedługo, gdyż weszłam w posiadanie w dwa inne lakiery tej serii oprócz numeru 168 ;pp



Meeeooooow. Jaka nudna była ta notka.

poniedziałek, 18 marca 2013

Martyna

Witajcie,
Jutro mija miesiąc jak założyłam bloga :) Wiem, że na razie nie zwala on z nóg, ale to dlatego, że poświęcam więcej czasu kontu na facebooku :) Na które serdecznie zapraszam https://www.facebook.com/pages/Natalia-%C5%81adosz-photography-make-up/419331468080897?ref=hl :)

Dziś chciałam z tej okazji dodać kilka zdjęć z sesji Martyny :) Początkowo byłam zachwycona efektami, ale jak się okazało tylko na aparacie wyglądało to tak rewelacyjnie, a jak na komputerze sami oceńcie ;)

Chciałabym zwrócić uwagę na makijaż, jestem ciekawa czy wam się podoba !?