
Lakier Golden Rose z serii Fantastic Color to zdecydowanie bieluch moich marzeń. Po pierwsze, kryje już po pierwszej warstwie o ile jest ona gruba. Ja użyłam dwóch średnich. Na dodatek nie występują przy nim żadne niespodzianki takie jak bąble czy brzydkie kropki nie wiadomo skąd. Schnie również przyzwoicie: moje dwie warstwy schły około godziny z tym, że na drugą nałożyłam jeszcze Essie Good To Go. Myślę, że bez przyśpieszacza ten czas przedłużyłby się do drugiej godziny, czyli źle nie jest.
A teraz czas na najlepsze ;p Trwałość. Za każdym użyciem, Golden Rose Fantastic Color przetrwał u mnie 5 dni z jedynie obtartymi końcówkami. Jak na mój tryb życia jest to sukces ;p
Nie mam zdjęć samego białego lakieru na paznokciach, gdyż na tą notkę przygotowałam na nim wzorek. Taki dziwny bohomaz, o którym myślałam już dawno, jednak potrzebowałam do jego wykonania mojej idealnej bieli!
Potrzebowałam do niego oprócz GR:
- czarnego lakieru Miss Sporty Lasting Color
- miętowego lakieru Mariza be chic! - recenzja tutaj
- rozbielonej brzoskwini Essence z limitki Me & My Ice Cream, o której napiszę w następnej notce
- pędzelków od zużytych eyelinerów, którymi wykonywałam wzorki.




To tyle. Jak podoba się wzorek? Macie swoją idealną biel?
















