
Makowe (lub marmurkowe, jak kto woli) lakiery jak miały być tak są. Wprawdzie od czasu ich kupna do czasu ich premiery na blogu jak zwykle minął przeszło miesiąc, ale co się odwlecze to nie uciecze ;p
Jako, że na blogach do znudzenia można było oglądać swatche tych lakierów, ja ograniczę się do pokazania różnych wariantów moich pseudo zdobień z nimi w roli głównej. Jestem ciekawa czy firma Lemax wypuszczając te makowe lakiery, spodziewała się tak ogromnego zainteresowania nimi. Jeśli tak to brawo dla speców od marketingu, czekam na kolejne fajne kąski ;p
A teraz przejdźmy do oglądania. Na początek
Użyto:
- biało-szary marmurkowy Lemax
- Wibo Express Growth, numerek się starł ale to bardzo ciemny granat
- Miss Sporty Clubbing Colors nr 320
- niebieściak Safari, recenzja tutaj


Żadnej Ameryki tutaj nie odkryłam. Po prostu sondą do zdobień zrobiłam na środku każdego paznokcia trzy różnokolorowe kropeczki. Zainspirowały mnie podobne zdobienia z użyciem ćwieków, a że ja ich nie posiadam postanowiłam poradzić sobie inaczej ;p
Tutaj użyłam beżowego marmurka oraz czarnego lakieru do stempelków firmy
Konad. Stemple jak zwykle wyszły mi okropnie, więc zdjęć nie będzie za
dużo bo nie ma co taką masakrą się chwalić.


I na koniec



Oprócz zielonego maczka oczywiście mój czarny glutek z Miss Sporty, niedługo się rozstaniemy bo mało go już zostało. Przepraszam za czarny bohomaz na małym paznokciu, ale niechcący się ubrudził lakierem i nie mogłam tego zdrapać ;/
Nic nie wymalowałam z dwóch różowych marmurków, bo szczerze mówiąc, już miałam po dziurki w nosie tych lakierów. Niech sobie leżą w szufladzie, za pół roku może znowu będę miała na nie fazę to je wyciągnę.
Ogłoszenia parafialne
Notki włosowe Oli będą pojawiały się rzadziej ze względu na studia itd. Zamiast tego będzie więcej paznokciowomejkapowych bo ja mam w roboczych ciągle 10 nieopublikowanych notek, a ich liczba ciągle się zwiększa ;p









